Na rogach poznańskiego rynku unosi się zapach świeżo pieczonych rogali świętomarcińskich, a między kramami snują się spóźnieni poznaniacy, śpiesząc się na spotkanie pod Ratuszem. Ale dziś centrum miasta będzie areną zupełnie innego spektaklu. Wasze zespoły wkroczą między renesansowe kamienice nie jako turyści czy miejscowi, lecz jako poszukiwacze ukrytego kodu, który drzemie w zakamarkach wielkopolskiej stolicy.
Więcej niż zwiedzanie, lepsze niż szkolenie
Gra miejska „Zakodowany Poznań” to przygoda, która łączy w sobie finezję escape roomu z rozmachem gry terenowej. Zamiast prezentacji w dusznej sali konferencyjnej, Wasz zespół otrzyma nietypową misję – odkryć sześciocyfrowy kod ukryty w tkance miejskiej. Każda z trzydziestu zagadek to osobna historia, każde rozwiązanie przybliża Was do celu.
Poznańska precyzja w akcji
Czy zastanawialiście się kiedyś, ile detali architektonicznych mijacie codziennie w drodze na poznańskie spotkanie biznesowe? Ile symbolicznych znaczeń kryją w sobie mosiężne rzeźby i kamienne portale? Teraz każdy z tych elementów może okazać się kluczem do rozwiązania kolejnej łamigłówki.
Wasza drużyna będzie musiała wykazać się nie tylko spostrzegawczością, ale i typowo poznańską gospodarnością – czasem. W 2,5 godziny trzeba bowiem odkryć wszystkie wskazówki i poskładać je w logiczną całość. To jak układanie wielkiej miejskiej układanki, gdzie każdy element ma znaczenie.
Nowoczesność w historycznej scenerii
W tej grze papierowa mapa spotyka się z zaawansowaną technologią. Specjalna aplikacja mobilna stanie się Waszym cyfrowym partnerem w eksploracji. Nie tylko zweryfikuje odpowiedzi, ale też pozwoli śledzić postępy innych zespołów. Wyobraźcie sobie emocje, gdy zobaczycie na ekranie, że konkurencyjna drużyna właśnie rozwiązała zagadkę przy Fontannie Prozerpiny, podczas gdy Wy próbujecie rozszyfrować wskazówkę ukrytą w zaułku przy Farze!
Miejski poligon talentów
To fascynujące, jak zmienia się dynamika zespołu, gdy wyjdziemy poza sztywne ramy biurowej hierarchii. Na bruku Starego Rynku role często się odwracają. Wczorajszy nieśmiały praktykant może okazać się mistrzem łączenia faktów, a dyrektor finansowy odkryje w sobie duszę stratega miejskiej eksploracji.
W tej grze każdy ma szansę zabłysnąć:
- Miłośnicy historii znajdą ukojenie w odkrywaniu znaczenia symboli
- Matematyczni umysły zmierzą się z zagadkami numerycznymi
- Osoby z sokolim wzrokiem wypatrzą najdrobniejsze detale
- Urodzeni przywódcy skoordynują działania zespołu
- Kreatywni myśliciele połączą pozornie niepowiązane wskazówki
Wielka integracja na małym rynku
Choć poznański Stary Rynek to stosunkowo niewielka przestrzeń, pomieści nawet kilkunastoosobowe zespoły. Gra została zaprojektowana tak, by mogła pomieścić od 6 do ponad 200 uczestników, nie tracąc nic ze swojej dynamiki. Każda 3-4 osobowa drużyna ma własną misję, ale wszyscy dążą do tego samego celu.
Co zostaje po grze?
Gdy ostatnia zagadka zostanie rozwiązana, a kod złamany, Wasz zespół wróci do biura bogatszy o:
- Wspomnienia wspólnych odkryć i „eureka!”
- Nowe sposoby komunikacji wykute w ogniu wyzwań
- Świeże spojrzenie na możliwości współpracowników
- Głębsze zrozumienie dynamiki zespołowej
- Doświadczenie w kreatywnym rozwiązywaniu problemów
Pierwszy krok do przygody
Czy Wasz zespół jest gotowy odkryć Poznań na nowo? Wystarczy wejść na zakodowanypoznan.pl i wypełnić formularz kontaktowy. Nasi koordynatorzy pomogą zaplanować wydarzenie idealnie dopasowane do Waszych potrzeb.
Miasto czeka, by podzielić się swoimi tajemnicami. Między rogalowymi kramami a renesansowymi kamienicami kryje się przygoda, która może odmienić Wasz zespół. Pytanie brzmi – odważycie się ją podjąć?







Bardzo interesujący artykuł! Cieszę się, że mogłem dowiedzieć się więcej o tym, jak Stary Rynek w Poznaniu zamienia się w planszę do gry i staje się miejscem nie tylko dla turystów, ale także dla mieszkańców chcących aktywnie spędzić czas. Fascynujące jest to, jak tradycyjne miejsce nabiera nowego, kreatywnego wymiaru. Jednakże brakuje mi w artykule głębszej analizy wpływu takich inicjatyw na lokalną społeczność oraz na kształtowanie tożsamości miasta. Byłoby ciekawie przeczytać o reakcjach mieszkańców na te zmiany oraz o długofalowych efektach takich działań. Moim zdaniem, warto byłoby również poruszyć kwestie zrównoważonego rozwoju i zachowania historycznego charakteru Starego Rynku. Warto kontynuować temat i zgłębiać go bardziej szczegółowo.
Musisz się zarejestrować i zalogować aby dodać komentarz.